Ktoś kogo (nie) znałem

Ktoś kogo (nie) znałem

Ponoć ten kawałek robi obecnie furorę w radiowej Trójce. Nie wiem – od dłuższego już czasu w zasadzie radia nie słucham. Ja trafiłem na „Somebody That I Used To Know” szperając w Youtube. Wpadł mi w ucho. Bezapelacyjnie. Wkręca mnie jego niespieszny hipnotyczny rytm i przejrzysty, minimalistyczny aranż.

Niby gdzieś już to słyszałem, niby fakt, że w refrenie tembr głosu Gotye do złudzenia przypomina wokal Stinga (niektórzy twierdzą, że Petera Gabriela) – mam to w nosie, i tak mi się podoba. Paczworkowy teledysk również*. I pani Kimbra. Właśnie dzięki temu utworowi dowiedziałem się, że istnieje i że nagrała niedawno swój debiutancki album (Vows). Chyba zainteresuję się nim bliżej, podobnie zresztą jak płytą Making Mirrors Gotye, której w całości jeszcze nie słyszałem.

„Somebody That I Used To Know” (5/5) z albumu Making Mirrors (2011) Gotye

 

* Z jednego z zamieszczonych w sieci wywiadów dowiedziałem się od Kimbry, że teledysk nie jest li tylko dziełem speców od grafik komputerowych, a został wykonany metodą tradycyjnego bodypaintingu. Malowanie jej i Gotye trwało dzień z okładem i było przeplatane wykonywaniem setek zdjęć. Między innymi dzięki takim zabiegom osiągnięto doskonale współgrający z muzyką efekt finalny.

5 komentarzy to “Ktoś kogo (nie) znałem”

    • gRamofan napisał(a):

      Nie wiem jak dla państwa, ale dla mnie bomba! 🙂

      • elvis napisał(a):

        Całkowicie powala. A jakie ekonomiczne… Strach pomyśleć, co by zrobili, mając do dyspozycji jedynie gwizdek na przykład 🙂

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *