A po okładkach poznacie ich

Swans — The Glowing Man Słucham tego pierwszy raz właśnie i muszę przyznać, że wchodzi mi lepiej niż myślałem. (Bo myślałem sobie tak: Do jasnej cholery, czemu ostatnio każdy ich album trwa ponad dwa dni i siedem godzin)? Z drugiej strony, widząc tak dobrą okładkę, pomyślałem, że prawdopodobnie album da...

TALKING HEADS — czyli nie samym światłem człowiek żyje

Z góry mówię “przepraszam” do tych co się obruszą, ale dłużej już mi się nie chce pewnych rzeczy tolerować. A w sumie to nie przepraszam! Bo niby co to ma być — zmowa jakaś? Niemal wszyscy zaznajomieni z tematem wmawiają mi od lat, że szczytowe osiągnięcie ekipy Davida Byrne’a to „Remain In...

Polskie Gówno – od kupy zabawy do zabawy kupą (wrażenia z filmu)

Lojalnie uprzedzam: tekst jest  przydługawy i nie urozmaicają go ilustracje. Te wrzucę jak na ekrany wejdą kiedyś Fijołki w Neapolu. Na Polskie Gówno poszedłem od razu jak się pojawiło czyli ponad trzy tygodnie temu.  Mam nadzieję, że spóźniona reakcja zostanie wybaczona – przy zajmowaniu się tytułową...

SPARKS – Kimono My House

Potrzebujesz właściwego wstępu? Lepiej nie patrz w moim kierunku. Wstęp narzuca jakiś kontekst, przygotowuje na ciąg dalszy, umiejscawia coś tam gdzieś tam. A chodzi o to, że ta niesamowita płyta wzięła mnie jakiś czas temu za łeb, nie wiadomo w sumie jak, bez żadnej zapowiedzi. I tego łba nie chce mi...

POŻEGNANIE Z LOU

Nie ma co szerzej tłumaczyć, że odeszła właśnie jedna z najważniejszych postaci rokendrola. Człowiek, który w pewnym sensie zmienił poszukującą, ale „dziewiczą” jeszcze wtedy muzykę w pełnokrwistą formę wyrazu. I który w dużej mierze zainspirował prawie wszystko, co w ostatnim półwieczu...

« Older Entries