WIGILIA (ARMAGEDONU!)

W związku z nieubłaganie zbliżającym się kresem wszechrzeczy oraz z okazji, że nie będzie już kolejnej, nie wypada dłużej zwlekać. Czas się pożegnać…   Podobnie jak Wy, drodzy i już prawie martwi Czytelnicy, ja też często przesuwałem akcję swego absurdalnego żywota do pięknej, bajkowej krainy...

Piosenki – do czytania i słuchania

Pamiętam to jak dziś. Mijały trzy lata od Historii Podwodnych. Od tychHistoriiPodwodnych, grającego kamienia milowego. A przed nim był Klaus Mitffoch, nie kamień, lecz cała góra milowa. Dłuuuugie trzy lata. W trakcie których z żółtodzioba nieuchronnie zmieniałem się w maturzystę. Ktoś powiedział, że jest....

Kim Nowak – Wi(e)lka podróba

Autentyczność to cecha wielkiej sztuki. Takiej, która wzbudza niekontrolowany zachwyt i doprowadza odbiorcę do eksplozji wyższych i niższych uczuć. Autentyczność to prawdziwość i szczerość. To przeciwieństwo fałszu, nieprawdziwości i sztuczności. Autentyczność jest jedynym kryterium, którym się kieruję przy...

Hna – nie do różańca, do tańca

Kiedy „mam znowu doła” nie potrafię słuchać płyt. Nie muzyki, a właśnie płyt, jako całości. Hny w takich momentach słuchałem wielokrotnie. Od pierwszego do ostatniego kawałka. Wchodzi bezproblemowo. Kilka razy dziennie. Naprawdę pomaga. Co prawda w utworze Piesnia Siergiej Sznurow samokrytycznie stwierdza:...

Tom Waits: Bad As Me

Nie wiem, czy jest jakiś aktywny artysta, którego darzyłbym podobnym szacunkiem co Toma Waitsa. A szacunek ten bierze się stad, że Tomcio osiągnął rzecz niebywałą, jaką jest stworzenie własnego uniwersum muzycznego. Nie własnego, charakterystycznego stylu, co jest przymiotem największych, lecz – o...

Sonic Youth – EVOL

To, co najlepsze nie musi być najlepsze zawsze. Czasem może się chować, prawie do siebie zniechęcać, po to tylko, żeby robiąc nagły zwrot wyskoczyć zza rogu i zostawić cię bez czasu na reakcję. Nie musi nawet trzymać poziomu, bo nie musi w ogóle nic. To, co najlepsze jest najczęściej snem, a jeśli nawet...

« Older Entries Next Entries »