WIGILIA (ARMAGEDONU!)

W związku z nieubłaganie zbliżającym się kresem wszechrzeczy oraz z okazji, że nie będzie już kolejnej, nie wypada dłużej zwlekać. Czas się pożegnać…   Podobnie jak Wy, drodzy i już prawie martwi Czytelnicy, ja też często przesuwałem akcję swego absurdalnego żywota do pięknej, bajkowej krainy...

Król i ja – Najnowszy wywiad

– Dzień dobry Królu! – Mów mi po imieniu, synu. – No dobrze. Zatem pierwsze pytanie: słyszałem, że dalej nie żyjesz. Prawda to? – Bzdura. Sam wczoraj bawiłeś się na imprezie ze mną w tytule, więc jak mogę nie żyć, skoro przeczą temu wydarzenia sprzed ledwie parunastu godzin! Czy ktoś...

The Jesus Lizard – Hołd

(czyli coś, co zaczyna się jak recenzja z koncertu, na którym nie byłem, a potem lekko dryfuje w stronę kaznodziejstwa, ale tylko dlatego że – zaprawdę, powiadam wam – niezwykły zespół to był) Tak w ogóle to ten koncert odbył się już ponad trzy lata temu, ale kogo to obchodzi? Każda okazja jest dobra by...

Sonic Youth – EVOL

To, co najlepsze nie musi być najlepsze zawsze. Czasem może się chować, prawie do siebie zniechęcać, po to tylko, żeby robiąc nagły zwrot wyskoczyć zza rogu i zostawić cię bez czasu na reakcję. Nie musi nawet trzymać poziomu, bo nie musi w ogóle nic. To, co najlepsze jest najczęściej snem, a jeśli nawet...

STARZY SINGERS – ROCK-A-BUBU

Nam się wydaje, że nie ma takiego problemu w dzisiejszym świecie, którego nie można by rozwiązać za pomocą gitarki i bębenka. Powiedzieliśmy „rozwiązać”? Mieliśmy na myśli raczej, że nieważne, jak co komu wypada, ale kędy idzie wisiorek, zwany łubu-du (monsterek). Piotr zjadł pączka, ale było w nim mało...

« Older Entries Next Entries »