Posted by
spirydion on 20/12/2012 in
naGRAli |
0 comments
W związku z nieubłaganie zbliżającym się kresem wszechrzeczy oraz z okazji, że nie będzie już kolejnej, nie wypada dłużej zwlekać. Czas się pożegnać… Podobnie jak Wy, drodzy i już prawie martwi Czytelnicy, ja też często przesuwałem akcję swego absurdalnego żywota do pięknej, bajkowej krainy...
Posted by
spirydion on 17/11/2012 in
teleGRAm |
0 comments
– Dzień dobry Królu! – Mów mi po imieniu, synu. – No dobrze. Zatem pierwsze pytanie: słyszałem, że dalej nie żyjesz. Prawda to? – Bzdura. Sam wczoraj bawiłeś się na imprezie ze mną w tytule, więc jak mogę nie żyć, skoro przeczą temu wydarzenia sprzed ledwie parunastu godzin! Czy ktoś...
(czyli coś, co zaczyna się jak recenzja z koncertu, na którym nie byłem, a potem lekko dryfuje w stronę kaznodziejstwa, ale tylko dlatego że – zaprawdę, powiadam wam – niezwykły zespół to był) Tak w ogóle to ten koncert odbył się już ponad trzy lata temu, ale kogo to obchodzi? Każda okazja jest dobra by...
To, co najlepsze nie musi być najlepsze zawsze. Czasem może się chować, prawie do siebie zniechęcać, po to tylko, żeby robiąc nagły zwrot wyskoczyć zza rogu i zostawić cię bez czasu na reakcję. Nie musi nawet trzymać poziomu, bo nie musi w ogóle nic. To, co najlepsze jest najczęściej snem, a jeśli nawet...
Posted by
spirydion on 06/11/2010 in
naGRAli |
2 komentarze
Nam się wydaje, że nie ma takiego problemu w dzisiejszym świecie, którego nie można by rozwiązać za pomocą gitarki i bębenka. Powiedzieliśmy „rozwiązać”? Mieliśmy na myśli raczej, że nieważne, jak co komu wypada, ale kędy idzie wisiorek, zwany łubu-du (monsterek). Piotr zjadł pączka, ale było w nim mało...