Posted by
elvis on 17/06/2010 in
SZACUN,
naGRAli |
0 comments
Chłopaki z Cream mieli wielkie szczęście. Nie dość że sami mieli talent, to jeszcze na swojej drodze spotykali zdolnych ludzi. Panów Bruce’a i Bakera wykształcił zwariowany saks-organista Graham Bond, Clapton grał w Bluesbreakers z Johnem Mayallem. A kiedy się spotkali w Cream, w reżyserce zasiadł Felix...
Posted by
tenpawlak on 12/06/2010 in
naGRAli |
3 komentarze
Ależ rozczarowany jestem! Zasmucony i wściekły jednocześnie! Bo chwalił Lech Janerka „Umieraj stąd”. Bo dobrze mówili o produkcji tego krążka projektanci dźwięku. Bo już podwójna platynowa płyta. Bo w kwietniu 2010 r. główne nagrody na Fryderykach w kategoriach: album roku – rock, wydawnictwo specjalne –...
Posted by
totem on 04/06/2010 in
naGRAli |
0 comments
Slash cesarzem gitarowego grania jest. Aż dziwne, że nie został zaproszony do udziału w filmie „It Might Get Loud”. Apetyty na jego płytę były zaostrzone, zwłaszcza po świetnym, drugim albumie jego grupy Velvet Revolver. I kiedy, mówiąc po niemenowemu, „spodchmurykapelusza” wydostało się czternaście nowych...
Posted by
gRamofan on 27/04/2010 in
naGRAli,
GRAall |
4 komentarze
„Durną miłość” usłyszałem po raz pierwszy w połowie lat dziewięćdziesiątych. Okoliczności były adekwatne. Odwiedzałem znajomych. Byli parą chyba od podstawówki, a może i od przedszkola. W sam raz na tyle długo, żeby trochę się sobą znudzić i trochę zmęczyć. Ich związek, dla wielu idealny, przechodził...
Posted by
gRamofan on 22/04/2010 in
naGRAli |
9 komentarzy
Tej nocy nie mogłem zasnąć. Za cholerę. Przewracałem się nerwowo z boku na bok i im bardziej usnąć chciałem, tym bardziej nie potrafiłem. Przez godzinę, może półtorej, głównie biłem się z myślami. W końcu skapitulowałem. Zrezygnowany postanowiłem czegoś posłuchać. Czasem to dobrze robi na sen. Wybrałem...
Od pierwszego taktu tknęło mnie wyjątkowe uczucie nostalgii przenikające ten album. Taka nuta wyczuwalna, kiedy człowiek pierwszy raz ogląda się wstecz. Ma późne naście, a może i dwadzieścia parę lat. I oto świta mu, że coś se ne vrati. Pewnie to stąd, że nagrywając „Odessey And Oracle”, chłopaki wiedzieli...